jack

Chyba od zawsze lubiłem robić zdjęcia. Swoje pierwsze kroki w cudownym Świecie Fotografii stawiałem wykorzystując aparat produkcji radzieckiej jakim była stara poczciwa CMIENA. Kolejnym krokiem był aparat również radzieckiej produkcji KIEV. To już było coś! Pięknie „rysował obrazki”, miał miernik światła, pozwalał na dużo więcej niż wysłużona CMIENA. W 2007 r. do grona moich „przyjaciół” dołączył kolejny. Tym razem unowocześniony cyfrowo aparat Fuji S6500fd To właśnie zdjęcia wykonane tym sprzętem możecie obejrzeć na tej stronie. Teraz nigdy nie rozstaje się ze swoim Fujiusiem. Jakie robimy zdjęcia, oceńcie jednak sami...

  1. fvf2012
    Zamek w Ogrodzieńcu
    2011
     

  2. Cmentarz Powązkowski w Warszawie
    10.04.2012
     

    Na Cmentarz Powązkowski w Warszawie z aparatem, chciałem się wybrać już od dawna. Dużo czytałem o tym niezwykłym miejscu pochowku. Powązki to przecież jeden z najstarszych w Polsce cmentarzy, na którym swoje miejsce wiecznego spoczynku znalazło wielu znamienitych osób. To miejsce gdzie historia zapisana jest w formie kamiennych nagrobków. Temat odwiedzenia cmentarza zawsze powracał w listopadzie, kiedy w mediach dowiadywałem się o kolejnych zbiórkach na rzecz ratowania zabytkowych grobów tej zasłużonej warszawskiej nekropolii.Wówczas potwierdzałem sobie że koniecznie muszę odwiedzić to miejsce. Taka okazja nadarzyła się 10 kwietnia 2012 r., kiedy to burmistrz Łowicza Krzysztof Jan Kaliński zorganizował wyjazd na Powązki aby złożyć wieniec i zapalić znicze przy pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej. Postanowiłem więc spełnić swoje pragnienie. Widok cmentarza, przerósł moje największe oczekiwania. Niesamowite miejsce ! Na odwiedzenie grobów zasłużonych Polaków i mogił żołnierzy walczących, w różnych czasach, za wolność naszej Ojczyzny mieliśmy zaledwie parę godzin. Aparat palił mi się w rękach z racji tematów, które chciałem uchwycić za jego pomocą. Okazało się jednak, że nie jestem w stanie wszystkiego co zauważyłem, w tak krótkim czasie sfotografować. Będę więc musiał jeszcze nie raz tam wrócić. Może zabrzmi to dziwnie ale robiąc zdjęcia, oddaliwszy się od grupy, zgubiłem się w tym niezwykłym lesie nagrobków. Całe szczęście, znalazły się osoby, które wskazały mi właściwa drogę do wyjścia. Reasumując Cmentarz Powązkowski w Warszawieto naprawdę niesamowite miejsce do fotografowania. Nikt z fotografujących czy to amatorsko czy też zawodowo, nie powinien przejść obojętnie obok tego tematu. Nikt komu bliska jest historia Polski - również.

  3. fvf2012
    XV Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video 2012 w Łodzi
    30.03.2012
     

    Oto przed wami kolejne nasze zdjęcia z Targów Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video 2012 w Łodzi, które odbywały się w dniach 29 -31 marca w przestrzeniach Międzynarodowych Targów Łódzkich przy al. Politechniki 2. Tym razem była to jubileuszowa XV edycja. Na wszystkich miłośników fotografii czekały stoiska prezentujące najnowszy sprzęt fotograficzny, a także do niego liczne akcesoria. Na fotografów czekały profesjonale modelki, które oprócz zachwalania sprzętu danego producenta, chętnie pozowały do zdjęć. Można więc było sprawdzić swoje umiejętnością w robieniu np. zdjęć portretowych czy reportażowych. To były nasze trzecie wspólne Targi, nie licząc jednych, kiedy "pocałowaliśmy klamkę" Międzynarodowych Targów Łódzkich. Jak się okazało wybraliśmy się nie w tym terminie co trzeba. Mamy jednak co wspominać z uśmiechem. Nie było tak źle. W ramach rekompensaty fociliśmy na Piotrkowskiej. Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video w Łodzi dla każdego parającego się fotografia lub nagrywaniem filmów video, obowiązkowe.

  4. Cmentarz Żydowski w Łodzi
    30.03.2012
     

    Pomysł sfotografowania Cmentarza Żydowskiego w Łodzi zrodził się w trakcie naszej podroży na XV Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video 2012. Stwierdziliśmy wówczas, że będziemy na miejscu na długo przed czasem otwarcia targów. Postanowiliśmy więc, aby czas oczekiwania umilić sobie krótkim plenerem fotograficznym. Wybór padł na Cmentarz Żydowski w Łodzi, o którym już nie raz rozmawialiśmy i który był w planach naszego fotograficznego zainteresowania. Odnalezienie bramy głównej cmentarza wcale nie było łatwe. W końcu jednak udało się. Na miejscu zgodnie stwierdziliśmy, że warto było. Wstęp co prawda kosztował nas 6 zł od osoby, ale gdyby cena była podwójna - do czego nie namawiamy :), i tak nie pokrywałaby ona w pełni doznań jakie czekają dla zwykłego śmiertelnika - fotografa. Najwspanialszym obiektem cmentarza jest oczywiście monumentalny grobowiec fabrykanta Izraela Poznańskiego. Jednak gdy się dobrze rozejrzymy odnajdziemy szereg ciekawych pochowków. Wielkie wrażenie wywarły na nas groby pokryte w całości roślinnością. I tylko zniszczenie tych naturalnych okryć umożliwiłoby nam identyfikacje pochowków. Klimat mroczny tajemniczy, zmuszający do zastanowienia się nad przemijaniem siebie i innych. Szczerze polecamy to miejsce.

  5. Colditz
    Colditz
    2011
     

    Colditzto miasto, położone w środkowowschodnich Niemczech, nad sennie płynącą rzeką Muldą Ćwikowską. To co wyróżnia je z pośród innych podobnych miejsc, to wspaniały, renesansowy zamek, który w latach 1578-1591 pełnił rolę rezydencji myśliwskiej saskich władców. Bryła zamku, po dziś dzień, malowniczo góruje nad miastem, łącząc się w ze średniowiecznym ryneczkiem, przy którym znajduje się ratusz miejski i szereg zabytkowych kamienic. Miasto znane było niegdyś z wyrobów ceramicznych wytwarzanych w miejscowych fabrykach, z racji znacznych w okolicy dobrych, pokładów gliny. Glinę tę wydobywano m.in. do słynnej manufaktury meloniki w Miśni.
    Niechlubna historia miasta zaczęła się z chwilą założenia na zamku w 1933 r. obozu koncentracyjnego, w którym przebywało około 600 działaczy antynazistowiskich. W 1936 roku przekształcono go w obóz Służby Pracy Rzeszy, a w 1940 r. na słynny obóz jeniecki dla oficerów Oflag IV C. W obozie tym w latach 1939-1945 wiezieni byli polscy jeńcy wojenni, oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego, uczestników walk w 1939 r w tym kilkunastu generałów oraz grupy wyższych oficerów Armii Krajowej. Wśród nich generał Tadeusz „Bór” Komorowski – komendant główny AK oraz pułkownik Antoni „Monter” Chruściel – dowódca Powstania Warszawskiego w 1944 roku. Wydarzenia z tego okresu obrazuje dzisiaj, muzeum utworzone w części pomieszczeń zamku.
    Oprócz samego zamku w mieście zachowało się wiele urokliwych zakątków i zabytków, które prezentuje na fotografiach m.in. kościół parafialny św. Idziego z XV wieku, ratusz z 1657 r., kaplica cmentarna św. Mikołaja z pomnikiem poległych w I wojnie światowej, Wieża Hajmatu na wzgórzu, Töpelsberg, Muzeum Regionalne (w budynku z 1730 r.) oraz dom rodzinny Johanna Davida Köhlera z 1656 r.
    W 2002 roku miasto dotknęła wielka powódź, która spowodowała wiele zniszczeń. Udało się jednak ocalić zabytkowe centrum miasta. Będąc w Colditz, koniecznie trzeba skosztowania lokalnego browaru, w jednym z ogródków wystawianych na ryneczku. Smakuje wybornie w otoczeniu historycznych murów.

  6. Boże Ciało
    Boże Ciało w Łowiczu 2011
    23.06.2011
     

    Boże Ciało to jeden z najbarwniejszych obrządków w Kościele katolickim. W Łowickiem, na Kurpiach i Podhalu, wielu wiernych uczestniczących w uroczystych procesjach, ubranych jest w tradycyjne stroje ludowe. To często ostatnia okazja, aby zobaczyć je na żywo.Ci co przyjechali do Łowicza, aby zobaczyć łowickie Boże Ciało z pewnością nie żałowali, gdyż czekały na nich wyjątkowe doznania. Wspaniała procesja mieszkańców w tradycyjnych strojach z niesionymi różnymi sztandarami, chorągwiami i feretronami, warsztaty ludowe na Nowym Rynku z twórcami ludowymi oraz piękna słoneczna pogoda. To wszystko sprawiało, że nudę nie było miejsca. A tematów do robienia zdjęć było mnóstwo.
    Korzystając z okazji, podobnie jak setki fotografów, wybrałem się z aparatem aby uwiecznić to wyjątkowe, łowickie święto. Z racji pełnionych obowiązków zawodowych, nie zawsze mogłem uczestniczyć w tym niezwykle barwnym wydarzeniu. Tym razem się udało. Połączyłem pasję z pracą, a efektem tego jest właśnie ta galeria. Zapraszam więc do obejrzenia zrobionych zdjęć. Może w przyszłym roku ktoś z Was przyjedzie do Łowicza i samemu uwieczni procesję. Zachęcam.

  7. Plock 2011
    V Piknik lotniczy w Płocku
    18.06.2011
     

    Nic nie zapowiadało tak tragicznego końca V Pikniku Lotniczego w Płocku. Świetnie przygotowana impreza, względnie dobra pogoda, różnorodność prezentowanych samolotów prowadzonych przez najlepszych pilotów, które można było uwiecznić swoim aparatem, gwarantowała wyjątkowe doznania. Niestety barwne, pełne akcji zdjęcia, naszego kolejnego wspólnego pleneru przykrył kurz smutku i zadumy nad przemijaniem.

    Podczas ostatniego już pokazu, ostatniej figury akrobatycznej, zginął MAREK SZUFA, wicemistrz Polski w akrobacji samolotowej i kapitan boeinga 767 PLL LOT. Spadł do Wisły swoim samolotem akrobacyjnym Christen Eagle II N54CE na oczach tysięcy widzów.

    To było moje pierwsze spotkanie z lotnictwem. Do uczestniczenia w Pikniku zachęcił mnie Sylver, który brał już udział w tego typu imprezach. Przedstawiamy Wam zapis zdjęciowy tego wydarzenia razem z zapisem ostatnich chwil MARKA SZUFY, którego pamięci dedykujemy te galerie.

  8. Biało-Czerwoni
    Polska-Kuba pod obstrzałem obiektywu
    2010
     

    Sport jakoś nigdy nie wzbudzał we mnie większego zainteresowania. Należę raczej do osób, które co nieco na jego temat coś wiedzą, ale nie przedkładają go ponad wszystko. Wyjątkami od tej reguły są tylko Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej oraz mecze siatkówki, podczas których grają nasi reprezentanci.
    Dlatego też gdy nadarzyła się okazja, z ciekawością wybrałem się na jeden z takich meczów. Grała wówczas Polska z Kubą. Wrażenie było niesamowite, a tematów do focenia mnóstwo. Oczywiście na spotkanie z wielkim światem sportu, zabrałem ze sobą aparat fotograficzny, licząc na ciekawe kadry. Najwięcej tematów znalazłem wśród samych kibiców. Zachęcam więc do obejrzenia zdjęć zrobionych podczas mojej pierwszej w życiu wizyty na tego typu imprezie. Po tym wydarzeniu, zmieniłem swój stosunek do tego typu imprez :)

  9. Saluzzo
    Saluzzo
     

    W tym roku udało mi się odwiedzić Saluzzo, małe miasteczko położone w północnej- zachodniej części Włoch. Oczywiście jadąc tam, nie zapomniałem zabrać ze sobą mojego towarzysza wszelkich wypadów Fuji FinePix S6500 fd, licząc na to, uda nam się uwiecznić piękne widoki i wspaniałą architekturę miasteczka. I nie zawiodłem się. Co prawda region Piemontu, gdzie leży Saluzzo, w niczym nie przypominał gorącego południa, to jednak ma w sobie coś czego warto doświadczyć. Zimowy krajobraz Alp ze średniowiecznymi budynkami zachwyca za każdym razem! Ach te Włochy!

  10. Skansen wsi łowickiej w Maurzycach
    Skansen Wsi Łowickiej w Maurzycach
    24 kwiecień 2009
     

    Wyjątkowe to miejsce i godne odwiedzenia z aparatem. Od końca l. 70. gromadzone tam są zabytki (głównie drewniane) architektury z terenu dawnego Księstwa Łowickiego. Obecnie w skansenie możemy podziwiać i utrwalać aparatem blisko 40 obiektów, które zlokalizowane są według planu zakładającego ukazanie dwóch układów przestrzennych: tzw. starej wsi występującej do poł. XIX w., o kształcie zbliżonym do owalnicy z centralnym placem wioskowym oraz nowej wsi - ulicówki, powszechnej w II poł. XIX w. Zapraszamy w podróż do przeszłości.
    Więcej na temat skansenu możecie znaleźć na: www

  11. Winter 2009
    Winter 2009
     

    Winter 2009 – to kolejny, tym razem samotny plener, ukazujący naturę w zimowej szacie. Co prawda kilka razy próbowaliśmy z Sylverem zaaranżować jakiś wspólny wypad, niestety nie udało się nam to z różnych względów. A to akurat mięliśmy inne sprawy na głowie, a to znowu pogoda była nie taka lub też po prostu nie było śniegu. Któregoś jednak dnia, zima w końcu zawitała w nasze progi i nie było już czasu na jakiekolwiek ustalenia. Po prostu wziąłem aparat i korzystając z wolnej chwili wyruszyłem w teren. Owoce mojego samotnego wypadu zamieszczam w galerii.

  12. Strange Łowicz
    Strange Łowicz
     

    Kolejny wspólny plener z Sylver'em, choć był planowany okazał się bardzo spontaniczny. To z racji tego, że mieliśmy fotografować zupełnie "coś innego", ale z przyczyn od nas niezależnych musieliśmy zmienić plan. Choć pogoda nie była rewelacyjna postanowiliśmy poszwendać się po centrum Łowicza. Galeria pokazuje kontrastowość (choć nie ma tu pięknych znanych ujęć) naszego miasta, także i kolory na zdjęciach są kontrastowe.

  13. Jesienne fascynacje w Arkadii
    Jesienne fascynacje w Arkadii
    11 listopad 2008
     

    Niedaleko Łowicza jest miejsce, gdzie czas się zatrzymał i zapisał w kamieniu. To Arkadia romantyczno sentymentalny park założony w 1778 roku przez Helenę Radziwiłłową z Przeździeckich, żonę Michała Hieronima Radziwiłła, właściciela majątku i pałacu w Nieborowie. To kolejne niezwykłe miejsce które odwiedziliśmy podczas jednego z naszych plenerów. W parku stworzonym w stylu angielskim, spotkamy wiele ciekawych, „dotkniętych starożytnością” budynków zachęcających do zadumy i zrobienia zdjęcia. Arkadia była uważana przez poetów za krainę wiecznego szczęścia – ziemski raj, symbol wyidealizowanej krainy spokoju, ładu, sielankowej, wiecznej szczęśliwości i beztroski. My z pewnością to wszystko przeżywaliśmy, chodząc jej ścieżkami i zapisując to co w danej chwili nam ukazywała. Czar prysł z chwilą wyjścia poza bramę Arkadii. Na pocieszenie, pozostały zdjęcia i zaproszenie na kolejny wiosenny plener. My chętnie z niego skorzystamy i Was również do tego zachęcamy. Tymczasem obejrzyjcie nasze zdjęcia, wykonane pod „bacznym okiem Diany, Murgrabiego i Arcykapłana”.

  14. Łowickie Krzyże i Kapliczki
    Łowickie Krzyże i Kapliczki
     

    Na rozdrożu

    Wyszłaś
    z przydrożnej kapliczki
    w umajony mleczem świat
    poznał Cię skowronek
    brzoza wyciąga ramiona
    maczugi wierzb
    strzegą bezpieczeństwa
    i tylko ludzie
    nie poznali,
    że stoisz obok

    Słowa wiersza Ewy Tomczak w pełni oddają sens i cel wykonania tych zdjęć, zamieszczonych w tej galerii. Często nie dostrzegamy piękna przydrożnych kapliczek i krzyży, pędząc w swoich blaszanych pojazdach XXI wieku. A tak naprawdę wystarczy na chwilę zatrzymać się, by poznać ich tajemnicę. Spojrzeć w oczy naszych polskich „Światowidów”. Rycerzy stojących na straży naszych dróg, miedz, pól, skwerów oraz dawnych traktów. Każda ma swoją historię i tylko od nas samych zależy, czy będziemy potrafili ją usłyszeć. Czy ukarzą nam się wydarzenia i ludzie, których dziś już nie ma, a którzy z wielką wiarą stawiali naszych „strażników”. Stań na chwilę i usłysz moc majowych modlitw. Tradycję naszych przodków.

  15. Chmury
    Chmury
     

    Lubię patrzeć w niebo, bo mówi mi, że jest coś jeszcze więcej, tam w górze, ponad ziemią. Lubię ścigać się z chmurami, układającymi się w fantastyczne wzory i obrazy. Kto z nas nie wierzył kiedyś w ukryte miasto między chmurami ? Kto nie chciał być aniołem wygrzewającym się w słońcu na chmurce? Chmury szczególnie wyglądają pięknie, gdy przecina ich blask wschodzącego i zachodzącego słońca. Stają się fantazją, którą pragniemy dotknąć, choć przez chwilę. Chwilę, która znika i tworzy się na nowo w innych już barwach. Czasami chciałoby się nigdy nie schodzić z chmur na ziemię... Zapraszam do bujania w obłokach.

  16.  Spisky Hrad - Zamek na Słowacji
    Spisky Hrad - Zamek na Słowacji
     

    Jeśli chodzi o Zamki, Twierdze i Warownie, to mam na ich punkcie prawdziwego fioła. Podczas różnego rodzaju podróży po świecie, nie raz zjechałem z głównej drogi, tylko po to, aby tylko zobaczyć kolejny Zamek. Kocham Zamki oraz zapisaną w ich murach tajemnicę średniowiecza. Będąc z rodziną na Słowacji, odwiedziłem jeden z największych słowackich zamków - „Spisky Hrad. Prawdziwą frajdą było jechanie w kierunku zamku, który górował nad okolicą. Magią jego zwiedzanie. Czułem się jak powracający z Krucjaty Rycerz Okrągłego Stołu do swego Camelotu, by pokłonić się Królowi Arturowi i wręczyć mu Świętego Grala. Każdy Zamek ma swoja historię, którą trzeba odkryć. Ja kilka już poznałem. Oto jedna z nich.

  17. Tatry
    Tatry
     

    Jedni lubią czas spędzać nad morzem inni w górach. Ja zdecydowanie wolę jednak góry. Moja żona również. To Ona zaraziła mnie górską pasją i nie wyobrażam sobie roku bez odwiedzenia polskich gór. W górach zawsze jest ciekawie. Zawsze jest co robić, no chyba, że pada deszcz. Ale i nawet wtedy można sobie zorganizować czas. Niejedna przytulna karczma przytuli studzonego wędrowca i pokrzepi grzanym piwem z goździkami. Uwielbiam smak tego lenistwa. W galerii przedstawiam Wam zdjęcia które wykonałem podczas moich pobytów w górach. Dotyczą one różnych okresów. Nie ma tutaj ciągłości opowieści o górskich bezdrożach, ale to co najbardziej lubię, różnorodność. Nic dziwnego. Takie są przecież góry. Góralu, czy ci nie żal...?

  18. Łowickie Nekropolie
    Łowickie Nekropolie
    24 listopad 2007
     

    Cmentarz to słowo, które zazwyczaj kojarzy nam się z czymś smutnym. Czasem przybiera mroczne zabarwienie i wydaje nam się straszne. My staraliśmy się spojrzeć na Cmentarz jako miejsce w którym możemy „dotknąć” przemijania. Miejsce, w którym wyryta jest przeszłość i przyszłość, a czas zastygł w kamieniu. Gdy przyjrzymy się uważnie nagrobkom zrozumiemy język, którym starają się do nas mówić. Spotkamy się z tymi co odeszli. Posłuchajmy ich świadectwa. Przemijanie ciągle trwa. Niektóre nagrobki urzekają swoim architektonicznym pięknem. Inne oślepiają blaskiem kiczu współczesności. Zapraszamy Was do przejścia razem z nami w tajemniczy wymiar cmentarzy.

  19. Suknie ślubne
    Suknie ślubne
    1 wrzesień 2007
     

    „Nie szata zdobi człowieka, lecz człowiek szatę”. Jednak w takim dniu, jak własny ślub powinniśmy wyglądać wyjątkowo. Przedstawiamy Wam kilka zdjęć, obrazujących wyjątkowość sukien ślubnych. Każda z nich jest nie powtarzalna i dodaje magicznego blasku osobie, która je założy w tym wyjątkowym i jedynym dniu naszego życia. My również byliśmy pod wielkim urokiem owych kreacji. Spróbujmy razem odnaleźć w nich piękno.

  20. 352 Łowicka Piesza Pielgrzymka do Częstochowy
    352 Łowicka Piesza Pielgrzymka do Częstochowy
    21-26 maj 2007
     

    352 Łowicka Piesza Pielgrzymka wyruszyła 21 maja 2007 roku. Jest to jedna z najstarszych pielgrzymek w Polsce, która od 1656 roku nieprzerwanie pielgrzymuje na Jasna Górę do swojej Matki, Królowej Polski. Impulsem do podjęcia pątniczego trudu przez mieszkańców Łowicza i jego okolic była słynna obrona Jasnej Góry przed Szwedami. Niezliczone rzesze ludzi szły pieszo do Matki Bożej aby podziękować jej za cud ocalenia i przemiany, prosząc o łaski na nadchodzące lata. Przez Ojców Paulinów nazywana jest „jaskółką pieszego pielgrzymowania” gdyż rozpoczyna jako pierwsza, sezon pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Hasłem tegorocznej 352 pielgrzymki liczącej ok. 400 pielgrzymów były słowa wypowiedziane przez Chrystusa - „Wytrwajcie w miłości Mojej”.

  21. Rekonstrukcja walk o Łowicz w 1939 r.
    Rekonstrukcja walk o Łowicz w 1939 r.
    14 październik 2007
     

    To było wyjątkowe wydarzenie w Łowiczu. Prawdziwa lekcja „żywej historii”. Pierwsze tego typu wydarzenie – rekonstrukcja na Ziemi Łowickiej. Składała się ona z dwóch części: nocnej i dziennej. Wieczorem 13 października 2007 roku, można było obejrzeć wejście wojsk niemieckich do miasta, masowany atak bombowy, poległych jego mieszkańców oraz próbę walki harcerzy i polskich żołnierzy z okupantem. Walka ta jak wiemy, z góry skazana była na niepowodzenie. Przypomina jednak o bohaterstwie ludzi, którzy w tym okresie przelali za Ojczyznę swoją krew. Drugiego dnia rekonstrukcji, 14 października nad rzeką Bzurą rozegrała się kolejna bitwa. Tym razem oglądaliśmy zmagania 10 Pułku Piechoty z Niemcami. Wejście oddziałów niemieckich przy wsparciu czołgów i broni maszynowej, przeprawę przez rzekę, walki w okopach. Zatrzymajmy się na chwilę nad tymi wydarzeniami oglądając zdjęcia, mając na uwadze fakt, jak dobrze żyć nam teraz w wolnej Polsce.